Kalkan: transfer z lotniska w Antalyi
Kalkan piętrzy się na zboczu nad małym portem: białe domy z drewnianymi balkonami, bugenwilla na murach i restauracje na dachach z widokiem na zatokę. Stare miasto to siatka stromych, schodkowych uliczek, a wyżej stoki pokrywają wille z prywatnymi basenami — tak właśnie mieszka tu większość gości: tydzień z własną kuchnią zamiast pasa hoteli all inclusive. Plaża jest mała i kamienista, więc dzień często zaczyna się od łodzi. Dalaman leży bliżej, ale bardzo wiele rejsów ląduje wyłącznie w Antalyi i dlatego większość gości Kalkanu pokonuje te 210 km.
Trasa jest długa i warto wyobrazić ją sobie zawczasu: obwodnica, D400 wzdłuż wybrzeża koło Kemeru, leśna przełęcz nad Kumlucą, cytrusowa równina Finike, zakręty przez przylądek do Demre, górski przejazd w głąb lądu do Kaş i na koniec wykuta w skale droga nad urwiskiem między Kaş a Kalkanem, wysoko nad wodą. Na 210 km przyjmij około 170 minut. Po nocnym locie połowę za Demre pokonuje się w ciemności, bez oświetlenia i niemal bez aut z naprzeciwka — dokładnie ten odcinek, którego po locie mało kto chce prowadzić sam.



