Adrasan: transfer z lotniska w Antalyi
Zatokę Adrasanu zamykają z obu stron przylądki — dlatego woda bywa tu gładka, gdy dalej na północ morze się pieni. Wioska to w zasadzie jedna droga za plażą: rodzinne pensjonaty, kilka małych hoteli, smażalnie ryb, ujście rzeki na jednym końcu i łodzie wyciągnięte na otoczaki, czekające na rejsy do Suluady i latarni Gelidonya. Leży na południe od Olimpos, a transfer z lotniska w Antalyi do Adrasanu, 108 km stąd, jest normalnym sposobem, żeby tu dotrzeć. Nic tu nie powstało z myślą o tłumach, a sezon jest krótki.
Sto osiem kilometrów i jakieś 90 minut — to jeden z dłuższych kursów z lotniska. Adrasan nie leży przy drodze nadmorskiej: za Tekirovą szosa porzuca morze i środek trasy spędza w górach, na tyle wysoko, że powietrze najpierw chłodnieje, a potem znów się ociepla. Zjazd jest oznakowany, a od niego boczna dolina schodzi przez sosny i makię do zatoki — około trzynastu kilometrów zakrętów, miejscami z miękkim poboczem. Końcówka biegnie płasko wzdłuż rzeczki i kończy się na plaży.



